Dyrektorzy: tak nie było - czyli "przygód" pani Wójt ciąg dalszy...
Autor: Express Powiatu Wejherowskiego   
Z kim spotkała się wójt gminy Łęczyce w hotelu Wodnik? W rachunku, który został opłacony z pieniędzy gminnych, znalazła się informacja, że z dyrektorami szkół. Tymczasem ci zaprzeczają.


Komisja rewizyjna wnioskując o nieudzielenie absolutorium Bożenie Chmielewskiej przedstawiła informacje o wielu wydatkach, które zdaniem radnych były nieuzasadnione. Napisaliśmy o tym w maju. Chodziło m.in. o to, że wójt oddała ponad 400 tysięcy zł gwarancji prywatnej firmie i podpisała ugodę z tym przedsiębiorstwem. Nie byłoby w tym w nic dziwnego, gdyby nie to, że - jak poinformowała komisja rewizyjna - Łęczyce straciły na tym 2 mln zł oraz wydały następne 100 tysięcy zł na koszty procesowe. Kolejne wytknięte potknięcia dotyczyły naprawy dróg. Z publicznych pieniędzy zapłacono także rachunek za telefon komórkowy, opiewający na niebagatelną kwotę 11 tysięcy zł (inne wyrywkowo skontrolowane rachunki opiewały na 2 500 zł oraz 8 tysięcy zł). Nie wiadomo było również, dlaczego gmina płaci za korzystanie z prywatnych samochodów skoro na stanie Urzędu są dwa auta służbowe (żaden z nich nie ma dziennej karty drogowej, co "uniemożliwiło stwierdzenie celowości wyjazdów").

Jeden z wydatków, na który zwrócono uwagę, to wydanie ponad 4 000 zł w hotelu "Wodnik" na spotkanie wójt z dyrektorami szkół. Po naszej informacji skontaktował się z nami mieszkaniec, który przedstawił się jako pracownik szkoły. Stwierdził, że takie spotkanie nie miało miejsca. Tydzień później zadzwoniła jeszcze jedna osoba - dyrektor gimnazjum w Łęczycach, również zdziwiony informacją o zebraniu w hotelu. Zaproponowaliśmy przedstawienie wspólnego stanowiska dyrektorów. Otrzymaliśmy je tydzień później z prośbą o publikację: dyrektorzy szkół gminy Łęczyce stanowczo demontują informację prasową, która ukazała się w Expressie, jakoby brali udział w spotkaniu w hotelu "Wodnik" w Łebie.

Czy "Express" został wprowadzony w błąd? Sprawdziliśmy fakturę. Co się okazało? Faktura opiewa na kwotę 4 019 zł brutto i jest wystawiony przez kierownika biura sprzedaży w dniu 15 czerwca 2009 roku. Zawiera adnotację, że została sprawdzona pod względem merytorycznym i podpisana przez skarbnika gminy, zastępcę wójta oraz dwie inne osoby, a następnie zapłacona 18 czerwca. Referent ds. kancelaryjnych dopisał na niej ręcznie, że faktura „dotyczy spotkania p. wójt z dyrektorami szkół z terenu gminy. Spotkanie podsumowuje rok 2008/2009”.

Dyrektorzy zaprzeczają, że byli na tym spotkaniu. Kto w takim razie był w hotelu Wodnik i na co dokładnie zostały wydane pieniądze?
Artykuł pochodzi z serwisu Express Powiatu